sp_starekurowo@poczta.onet.pl | 957615011

  • Home

O stypendium patrona

Rodzina Państwa Wilińskich, potomkowie patrona naszej szkoły, od 2016 roku fundują stypendium im. Czesława Wilińskiego dla ucznia, który w danym roku szkolnym zrobił największe postępy w nauce.

Stypendyści:
  • 2015/2016 – Emilia Kuchta
  • 2016/2017 – Oliwia Schumacher
  • Czesław Wiliński

    W szkole podstawowej pracował od 1947 roku do 31.08.1982 r., kierownikiem został 01.02.1950 r., później został dyrektorem. Trafił jako weteran. Bardzo lubił swoją pracę. Po zajęciach obowiązkowych organizował uczniom zajęcia dodatkowe, założył zespół mandolinistów, prowadził kółko techniczne, założył młodzieżową służbę ruchu drogowego, uczył jak bezpiecznie poruszać się po drogach. Poza tym uczył fizyki i zajęć technicznych, w pierwszych latach pracy zawodowej uczył też w-f. Lubił przedmioty ścisłe, jak również lubił majsterkować.

    Był zadowolony z dobrze wykonanej pracy. To co robił, zawsze uważał, że musi być zrobione dobrze. Sam siebie nie oceniał, ale gdy po zakończonej pracy był zadowolony, to oznaczało, że praca została wykonana dobrze. Ocenę zostawiał innym. Dbał o dobry wizerunek szkoły.

    Nauczycielem został prawdopodobnie z wyboru, gdyż miał dar przekazywania wiedzy. Potrafił rozwijać zainteresowania uczniów i kształtować ich umiejętności. Nigdy nie narzekał na pracę, choć miał jej bardzo dużo. W pierwszych latach pracy uczyły się roczniki przerośnięte wiekiem, którym wojna pokrzyżowała plany. Początkowo w klasach byli uczniowie z kilku roczników, później dla starszych utworzono nauczanie wieczorowe. Od uczniów wymagał tego, co przewidywał program. Od tych, którzy mieli predyspozycje do nauki wymagał więcej, od tych którzy chcieli tylko ukończyć podstawówkę i pójść do pracy na roli, był bardziej pobłażliwy.

    W szkole spędzał dużo czasu, popołudniami organizował dodatkowe zajęcia, dla chętnych kółka zainteresowań. W latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia w Szkole Podstawowej w Starym Kurowie była również Podstawowa Szkoła Wieczorowa i Szkoła Przysposobienia Rolniczego (SPR).

    Najgorsze wydarzenie w jego pracy to awaria kotła centralnego ogrzewania. Był wtedy wielki mróz ,zostały odwołane zajęcia. Usuwanie awarii trwało kilka dni. Drugie, to potężne gradobicie w 1967 r. Zostały wybite szyby ze szkolnych okien, które wraz ze swym zastępcą i woźnym wymieniali sami.

    Były osiągnięcia we wszystkich dziedzinach. Zespół i chór występował na dożynkach centralnych w Warszawie, na Winobraniu w Zielonej Górze. Latem odbywały się w szkole kolonie z Zakładów Cegielskiego w Poznaniu, z WSS Społem z Warszawy i Kopalni Węgla z Katowic. Zakłady te przed wakacjami wykonywały niezbędne prace remontowe Naszą szkołę stawiano często jako wzór do naśladowania, o czym pojawiały się artykuły w gazetach. Za Jego kadencji, w latach 60-tych, szkoła została rozbudowana. Podczas pracy podwyższał swoje kwalifikacje na uczelni pedagogicznej.

    Po odejściu na emeryturę ciągle się czymś zajmował, najprawdopodobniej brakowało Mu pracy z młodzieżą. Zmarł 25.02.1984 r.

    (tekst powstał na podstawie wywiadu z członkami rodziny Naszego patrona)